,

Toshiba 40TL838 – recenzja

Te artykuły także cię zainteresują:

Popularne produkty:

7 odpowiedzi na “Toshiba 40TL838 – recenzja”

  1. Bart | Cyfrowa-TV.eu pisze:

    Szkoda, że Toshiba pożałowała chociaż jednej pary okularów.

  2. martinelka pisze:

    Ten test to jakiś żart. Brak specyfikacji jak telewizor radzi sobie z odtwarzaniem nowych formatów z usb, brak istotnej informacji o problemach z dźwiękiem DTS. Pominięto mnóstwo istotnych szczegółów. Autor testu najwyraźniej opiera recenzje na odrobinie informacji zdobytych w internecie, nie trudząc się wykonaniem rzetelnego testu.

  3. Paweł pisze:

    Brak DTS’a nie jest problemem, a po prostu Toshiba nie ma wykupionych kodeków – DTS kosztuje i to niemało, w zasadzie tylko Szajsung w niego zainwestował (nie jestem pewien co do Panasonica, czy przypadkiem też nie).

  4. matt pisze:

    Recenzja nie jest żadną recenzją . Żeby ten telewizor się dobrze sprzedawał wystarczy prawdziwe 100 hz ( nie jak u samsunga fałszywe cmr), świetne skalowanie SD, mnogość odtwarzanych formatów video. Właściwie 3D w tej cenie dostajemy gratis. Miałem brać Samsunga serii 5 ale po porównaniu jakości obrazu wybrałem Toshibe. Tym bardzie że matryce Samsunga są czasem do bani – podobno zależy to od serii.

  5. tvmaniak pisze:

    to ma byc test ? hhahahaha zaczolem sie dopiero rozczytywac a tu koniec…gosc z hdtv peel walnoł recenzje gdzie praktycznie nie pominol zadnego detalu a to wyglada jak smieszny artykul na onecie…ostatni raz tubylem

  6. jacekg pisze:

    Czasami dłużej, nie znaczy lepiej 😉

  7. Janusz pisze:

    Jestem „szczęśliwym ” posiadaczem telewizora TOSHIBA 40TL838 i właśnie po 1,5 roku użytkowania pojawiły mi się paski .W związku z tym nie idzie oglądać programów. Szkoda bo telewizor do tej pory sprawował się ok. Fakt dżwięk w w/w telewizorze nie powala.Bywa że przy niskich barwach dżwięku telewizor cały „brzęczy”.

Dodaj komentarz


REKLAMA