Obecnie na rynku doskonale radzi sobie model Toshiby o oznaczeniu 40TL838. 40-calowy odbiornik należy do urządzeń kompatybilnych z technologią trójwymiarową, a osoby decydujące się na zakup zwracają przede wszystkim uwagę na niewysoką cenę – sprzęt kosztuje około 2500 złotych, a w tym przedziale cenowym trudno o lepszy model. Pieniądze to jednak nie wszystko – ważną rzeczą są również funkcje, które pozwalają wykorzystać 40TL838 nie tylko do oglądania telewizji. Przyjrzyjmy się zatem, co w tym kontekście oferuje nam producent.
Toshiba 40TL838 – cena
- Jaki telewizor 3D kupić? Wybieramy 5 dobrych telewizorów 40"
- Weekend technologii w Media Expert: ponad 100 telewizorów taniej (do 625 zł)!
- 7 ciekawych aplikacji w telewizorach 3D Smart TV
- Telewizory Toshiba Ultra HD na rok 2013
- Toshiba Cloud TV i kolejne serie telewizorów
- Test: Toshiba 55WL968 - 55-calowy smartTV 3D
Toshiba 40TL838 – specyfikacja
- Rozdzielczość: Full HD, 1920 x 1080 pikseli;
- Ekran: 40”, panoramiczny 16:9;
- Technologia odświeżania: 200 Hz Active Motion Rate;
- Moc głośników: 2 x 10 W;
- Porty HDMI/USB/LAN: 4/2/1;
- Tuner: naziemnej telewizji cyfrowej DVB-T (MPEG-4), naziemnej telewizji cyfrowej DVB-T (MPEG-2), kablowej telewizji cyfrowej DVB-C, analogowy, CI+;
- Funkcje dodatkowe: zgodność z technologią 3D Toshiba, DLNA, DLNA Wireless Ready, Wi-Fi Ready, USB – zdjęcia, muzyka, film, Toshiba Places, tryb obrazu Hollywood Mode;
- Wymiary bez podstawy: 92,3 x 56,2 x 3,8 cm;
- Waga: 12,2 kg.
Toshiba 40TL838 – recenzja
Wybierając telewizor trójwymiarowy na początku zwracamy uwagę na wielkość wyświetlacza. I choć łatwo tutaj ulec przesadzie, nie każdy w rzeczywistości potrzebuje 60-calowy ekran, by móc cieszyć się filmem oglądanym w zaciszu domowego salonu. Odbiorniki 40-calowe w zupełności wystarczą, czego doskonałym przykładem jest właśnie Toshiba 40TL838. Model ten nie bez powodu jest reklamowany jest przez wielkie sieci sklepów RTV na stronach internetowych w dziale najczęściej wybierane. Co sprawia, że ciągle cieszy się popularnością?
Zacznijmy od kilku podstawowych informacji. Model oferuje rozdzielczość 1920 x 1080 pikseli podobnie, jak inne urządzenia konkurencyjnych firm. Dlatego w tym przypadku warto także zwrócić uwagę na częstotliwości odświeżania. Porównując inne urządzenia szybko zwrócimy uwagę, że większość z nich w podobnych cenach oferuje tylko 100 Hz. Tymczasem japoński producent postanowił ulepszyć swój produkt, dając dwukrotnie więcej. Oznacza to, że obraz powinien być trochę lepszy i wyraźniejszy – niestety nie do końca tak jest.
Po obejrzeniu kilkunastu filmów na 40-calowym ekranie Toshiby mam wrażenie, jakby odświeżanie nie wynosiło 200 Hz. W pewnych momentach można wręcz zauważyć, że wyświetlanie obrazu znajduje się na nieco niższym poziomie. Czyżby był to chwyt reklamowy, a telewizor nie jest faktycznie dwa razy lepszy od tych oferujących 100 Hz? Wszystko na to wskazuje – dla wnikliwego oka jest różnica, niewielka, ale zawsze. Niemniej jednak nie sprawia to większych problemów podczas kilku godzin wpatrywania się w szklany ekran.
Skupmy się teraz na wyglądzie Toshiby 40TL838. Całość wykonana jest z materiałów najwyższej jakości. Odbiornik może zachwycić swoim niebanalnym wyglądem, jednak najważniejszym elementem i tak pozostanie wąska ramka otaczająca 40-calowy ekran. Nowoczesne wzornictwo z pewnością pozwoli uplasować ów model wysoko pod kątem urządzeń, które mogą nas urzec od momentu pierwszego spojrzenia na sprzęt.
Pora na poznanie najważniejszych technologii, które wykorzystuje model Toshiba 40TL838 – okazuje się, że do wyboru mamy ich dosłownie kilka. Standardem jest oczywiście USB, dzięki któremu możemy podłączać inne urządzenia i oglądać filmy nagrane wcześniej np. na pendrivie, słuchać muzyki czy przeglądać zdjęcia.
Następna opcja to DLNA pozwalającą na przesyłanie plików znajdujących się na komputerze tak, by wyświetlać je na 40-calowym ekranie odbiornika. Dzięki temu zyskujemy wiele cennego czasu, nie musząc przegrywać wszystkiego na płyty czy na przenośną pamięć. Kolejna technologia to Active Shutter 3D, która pozwala czuć się jak w kinie oglądając treści trójwymiarowe. Wystarczy posiadać aktywne okulary 3D, by zobaczyć głębię każdego obrazu. Warto dodać, że w modelu znajdziemy także tryb 24p. Pozwala on na oglądanie filmów w systemie 24 klatek na sekundę.
Pod względem poboru energii urządzenia od Toshiby zawsze charakteryzowały się oszczędnością. W przypadku modelu 40TL838 zużycie wynosi około 115 W, dzięki czemu rachunki nie będą wysokie. Produkt został zaklasyfikowany w klasie energetycznej B.
Podsumowanie
| ZALETY | WADY |
|---|---|
|
|
Model Toshiba 40TL838 przeznaczony jest dla osób, które poszukują niedrogiego odbiornika za około 2500 złotych. Sprzęt jest dobry pod względem jakości, a jednej rzeczy, jakiej brakuje w wyposażeniu to kompletu okularów trójwymiarowych – te musimy dokupić.













Szkoda, że Toshiba pożałowała chociaż jednej pary okularów.
Ten test to jakiś żart. Brak specyfikacji jak telewizor radzi sobie z odtwarzaniem nowych formatów z usb, brak istotnej informacji o problemach z dźwiękiem DTS. Pominięto mnóstwo istotnych szczegółów. Autor testu najwyraźniej opiera recenzje na odrobinie informacji zdobytych w internecie, nie trudząc się wykonaniem rzetelnego testu.
Brak DTS’a nie jest problemem, a po prostu Toshiba nie ma wykupionych kodeków – DTS kosztuje i to niemało, w zasadzie tylko Szajsung w niego zainwestował (nie jestem pewien co do Panasonica, czy przypadkiem też nie).
Recenzja nie jest żadną recenzją . Żeby ten telewizor się dobrze sprzedawał wystarczy prawdziwe 100 hz ( nie jak u samsunga fałszywe cmr), świetne skalowanie SD, mnogość odtwarzanych formatów video. Właściwie 3D w tej cenie dostajemy gratis. Miałem brać Samsunga serii 5 ale po porównaniu jakości obrazu wybrałem Toshibe. Tym bardzie że matryce Samsunga są czasem do bani – podobno zależy to od serii.
to ma byc test ? hhahahaha zaczolem sie dopiero rozczytywac a tu koniec…gosc z hdtv peel walnoł recenzje gdzie praktycznie nie pominol zadnego detalu a to wyglada jak smieszny artykul na onecie…ostatni raz tubylem
Czasami dłużej, nie znaczy lepiej